|
Trasa turystyczno-krajoznawcza
Długość do 100 km
Dokładny przebieg: Plac Społeczny - Na Grobli - Na Niskich Łąkach - Młoda -
Wilcza - Krakowska - Rybnicka - Świątnicka - Księska - Grobla Siechnicko-Księska
- Radwanice - Siechnice - Kotowice - Jaz Ratowice - Ratowice - Czernica -
Chrząstawa - Nadolice Wielkie - Nadolice Małe - Dobrzykowice - Kiełczówek -
Wilczyce - Wrocław: Wilczycka - Swojczycka - Mickiewicza - Wybrzeże
Wyspiańskiego - Plac Społeczny
Z placu Społecznego kierujemy się na południowy wschód, przez Most Oławski,
ulicą Na Grobli, w stronę Niskich Łąk, gdzie czeka specjalnie przygotowana dla
nas ścieżka rowerowa. Długo się jednak nią nie nacieszymy, gdyż tuż za mostem
Rakowieckim skręcamy w lewo, jadąc nad brzegiem Oławy. Taka trasa dodaje naszej
wycieczce nieco uroku, gdyż pobliskie zakłady produkcyjne na Krakowskiej są stąd
ledwo widoczne, a w zasięgu wzroku mamy przede wszystkim bujną zieleń (to nic,
że nieraz są to tylko chwasty) i kwitnące życie wrocławskiej fauny wodnej, która
upodobała sobie ten zakątek (oprócz kaczek i łabędzi możemy tutaj również
spotkać np. czaplę).
Naszym oczom ukazuje się wkrótce Kładka Siedlecka. To znak,
że należy już opuścić brzeg Oławy i skierować się najpierw w prawo wzdłuż
ogródków działkowych, a następnie w lewo, ulicą Wilczą, mijając kolejne działki
i siedzibę producenta bielizny. Tuż za nią skręcamy w prawo, mijamy obiekty
sportowe KS "Burza", jak również Park Wschodni (jeśli dysponujemy większą
ilością czasu, zachęcam do zrobienia sobie rundki wokół tego chyba najbardziej
tajemniczego parku we Wrocławiu) i wpadamy na ruchliwą ulicę Krakowską. Nie
będziemy tam jednak długo, gdyż już za chwilę możemy znów skręcić, tym razem w
lewo, w ulicę Rybnicką, którą można się rozpędzić aż do ulicy Świątnickiej,
gdzie mijamy ośrodek opiekuńczy i kościół pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych,
a następnie znów kierujemy się w lewo, ulicą Księską, aż do kładki nad terenami
wodonośnymi.
Jest to ciekawy obiekt, liczy sobie ok. 1 km, a w czasie suszy
przebiega nad strumieniem (rzeka Zielona) o szerokości ledwo 2 m, za to w okresach wilgotnych
stanowi niezastąpioną przeprawę, dzięki której z suchą stopą miniemy ten odcinek
terenów wodonośnych.
Tym razem jednak nie korzystamy z tej przeprawy, lecz tuż
przed nią skręcamy w prawo i jedziemy w stronę Radwanic drogą, której
nawierzchnię stanowi ubita ziemia. Jedziemy, w dalszym ciągu, w tym samym
kierunku, a naszym punktem orientacyjnym staje się komin Elektrociepłowni
Czechnica, należącej do Zespołu Elektrociepłowni Wrocławskich, jednej ze znanych
spółek giełdowych. Wjeżdżamy do miasta (tak, tak Siechnice posiadają od 1997r.
prawa miejskie, choć siedzibą gminy pozostaje Święta Katarzyna, i liczą sobie 4
tys. mieszkańców), mijając znaną skądinąd hałdę, którą interesowali się już
niektórzy polscy biznesmeni, a która to jest pozostałością po zamkniętej w
latach 90. zbrojeniowej hucie stali chromowej "Czechnica".
Przy
elektrociepłowni kierujemy się w lewo, na most nad Oławą (po prawej mamy również ten oto most kolejowy, dla spokojnych rowerzystów nieprzejezdny raczej;), za którym rozciąga się
już las..
Uważajmy tam na dzikie zwierzęta, rozlewiska, strome brzegi, dziury ukryte pod liśćmi, no i na szlak żółty na drzewach, który ma nas doprowadzić w końcu do asfaltowej drogi biegnącej do Kotowic, gdzie zaraz przed kościołem skręcamy w lewo, kierując się coraz bardziej do Odry i do jazu Ratowice, którym przeprawimy się z rowerem na drugi brzeg...
|